poniedziałek, 6 października 2014

Pani Z Miłym Głosem, czyli kilka słów o Liście Robinsonów

Kilka dni temu miałam okazję porozmawiać sobie przez telefon z Panią, która bardzo chciała wmówić mi, że niemal dwa lata temu wzięłam udział w jakimś konkursie i teraz oto wygrałam luksusową włoską damską bieliznę!!! Nim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, przemiły głos zapytał mnie o rozmiar bielizny, jaki noszę oraz adres do wysyłki. Ja oczywiście mówię Pani, że nie brałam udziału w żadnym konkursie, ale Pani uparcie twierdziła, ze mam prawo tego nie pamiętać, skoro to było w lutym 2013 roku :)


Podczas rozmowy akurat siedziałam przy komputerze i z czystej ciekawości wpisałam w wyszukiwarce hasła: "luksusowa damska bielizna", "wygrana w konkursie - bielizna". Można się domyśleć, jakie wyniki mi się pokazały. Okazało się bowiem, że nie tylko ja wygrałam tę niezwykłą nagrodę i nie tylko ja mam problemy z pamięcią. 

Rzecz jasna, rozmowę zakończyłam, nie zgadzając się na żadną przesyłkę. Moja wygrana kosztowałaby mnie bowiem 19,90 zł za przesyłkę, a z tego co wyczytałam w sieci, później dostałabym jeszcze dodatkowe koszty i za miesiąc następną przesyłkę. Przyznam, że nie zapamiętałam nazwy firmy, bo mimo że dopytywałam o nią, to był jedyny wyraz, który Pani Z Miłym Głosem wypowiadała bardzo niewyraźnie. Jednak z tego, co zdążyłam się zorientować, jest kilkanaście firm, które w ten sposób próbują nas naciągnąć na comiesięczną dostawę produktu. Poprzez zamówienie pierwszej przesyłki, kiedy to jesteśmy pewni, że odbieramy nagrodę, zatwierdzamy różne, niezrozumiałe zazwyczaj klauzule, zgodnie z którymi decydujemy się na dostawę przesyłki co miesiąc, z czego pierwsza jest w niższej cenie, np. 19,90 zł, a kolejne już są droższe. 

Nie twierdzę w tym miejscu, aby potrzebne były moje szczególne porady, żeby większość z Was wiedziała, że jest to kłamstwo grubymi nićmi szyte i że nie można zgadzać się na jakiekolwiek przesyłki, jeżeli faktycznie nie braliśmy udziału w żadnym konkursie. Jednak przy okazji tego "incydentu" chciałabym poruszyć temat udostępniania naszyc danych w systemie teleinformatycznym. Fakt, że Pani Z Miłym Głosem znała moje imię i nazwisko nie zaskoczyło mnie szczególnie, gdyż posiadanie telefonu w abonamencie wiąże się niestety z tym, że nasze dane są sprzedawane pomiędzy firmami. W sytuacji, kiedy dzwoni do nas jakikolwiek telemarketer, bez znaczenia, czy uczciwy, czy nie, mamy prawo dowiedzieć się, skąd ma nasz numer telefonu, a jego obowiązkiem jest udzielenie nam odpowiedzi. Uczciwy telemarketer odpowie nam, skąd ma nasze dane i tak powinien zrobić, a nieuczciwy będzie wciskał kit o konkursie. Tak czy inaczej, jesteśmy uprawnieni do złożenia oświadczenia przez telefon, aby nasze dane zostały usunięte z danego systemu. Nie sprawi to, że nigdy do nas już nikt nie zadzwoni, ale nie będzie mógł dzwonić już przedstawiciel tej właśnie firmy, a firma ta nie ma prawa do sprzedaży naszych danych. 

Takie czynności pomogą nam uporać się z natrętnymi telefonami na chwilę obecną, jednak w rządzie trwają dyskusje nad tzw . "Listą Robinsonów". Jest to lista zarejestrowana przez Biuro Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Na chwilę obecną na listę można wpisać się wysyłając wniosek do biura Polskiego Stowarzyszenia Marketingu SMB, (ul. Czerska 8/10 00- 732 Warszawa), jednak ten wniosek obejmuje wyłącznie możliwość wyrejestrowania z programów przesyłek adresowych.W niedalekiej przyszłości, ma to być także spis abonentów, którzy nie życzą sobie udostępniania ich danych, telefonów z ofertami, itp. Jednym słowem, żaden telemarketer nie będzie miał prawa do tych osób zadzwonić. Z tego, co jest mi wiadomo, nie ma jeszcze określonego terminu, kiedy miałoby to funkcjonować w naszym państwie, jednak mówi się o tym, że może to być już nawet w przyszłym roku.

W mojej ocenie, jest to ciekawy projekt, jednak obawiam się, że sprytni oszuści znajdą zawsze jakiś sposób na obejście przepisów. Myślę jednak, że nawet jeżeli znajdzie się na to jakiś sposób, to będą to przypadki należące do rzadkości, a liczba telefonów z ofertami otrzymywanych przez każdego z nas zmaleje z kilku - dziennie, do kilku - rocznie.


Żródło:http://www.smb.pl/lista_robinsonow