czwartek, 3 lipca 2014

ZUS czy OFE?

Temat, co prawda, dotyczy dziedziny prawa ubezpieczeń społecznych, jednak jest dość ważnym tematem i postanowiłam go poruszyć. Do 31 lipca 2014 roku mamy czas na podjęcie decyzji: zostajemy w ZUS-ie, czy decydujemy na przekazywanie części środków do OFE. Znaczna ilość osób nie wie tak naprawdę, jakie są konsekwencje tej decyzji i jakie korzyści może nam przynieść. Rzecz jasna, mam na ten temat swoje zdanie i decyzje już podjęłam, ale postaram się przedstawić Wam (w miarę możliwości) obiektywne porównanie, które może choć trochę pomoże podjąć decyzję tym, którzy jeszcze tego nie zrobili. Mojej opinii na ten temat w tym miejscu nie znajdziecie, ponieważ niestety temat jest ściśle powiązany z polityką, a mój blog nie jest miejscem na wyrażanie poglądów politycznych i niech tak pozostanie.


Na początek powiem, o czym tak naprawdę decydujemy. Obecnie cała składka emerytalna, jak większość zapewne wie, wynosi 19,52 % wynagrodzenia brutto. Decyzja o przekazaniu środków do OFE lub pozostawieniu ich w ZUS-ie dotyczy natomiast tylko 2,92 % składki. Nie jest to więc decyzja, która postanowi o naszym "być albo nie być", może jednak w pewnym stopniu wpłynąć na wysokość naszych przyszłych emerytur. 

W pierwszej kolejności przedstawię argumenty za pozostaniem w ZUS:

OSZCZĘDNOŚĆ CZASU
- Argument błahy i jak dla mnie mało przekonujący, jednak jestem przekonana, że dla wielu osób będzie podstawą (może niezbyt świadomej) decyzji. Aby całość składek została w całości w ZUS, nie trzeba robić NIC. Natomiast, jeżeli chcemy aby środki zostały przekazywane do OFE, trzeba się nieco pofatygować i złożyć stosowną deklarację. Myślę, że spora część osób machnie ręką na to całe zamieszanie i przez "NIC nie zrobienie" pozostanie w ZUS.

GWARANCJE PAŃSTWOWE
- Zgodnie z obowiązującym prawem, Państwo Polskie nie może ogłosić upadłości, nie może zbankrutować. Co by się nie działo daje zatem gwarancje minimalnych świadczeń. Jeżeli jest kryzys, jeżeli jest deficyt, brakuje pieniędzy, Państwo może je dodrukować. Na giełdzie natomiast zdarza się kryzys i żadna firma nie da gwarancji, że w takiej sytuacji poniesie odpowiedzialność za zainwestowane środki. 

PRZEJŚCIE ŚRODKÓW DO ZUS PRZED EMERYTURĄ
- Na 10 lat przed przejściem na emeryturę, OFE i tak będzie musiało przekazać zgromadzone środki na subkonta w ZUS-ie.

BRAK PEWNOŚCI CO DO OFE
- Według ekonomistów, może się okazać, że jeżeli mało osób wybierze OFE, może to negatywnie wpłynąć na wyniki poszczególnych firm, a co za tym idzie na brak oczekiwanych zysków. 

Argumenty za przekazaniem części środków do OFE:

NAPĘD GOSPODARCZY
- przekazanie części składki emerytalnej do OFE, może mieć bardzo dobry wpływ na naszą gospodarkę. Mechanizm ten jest bardzo prosty. Środki z OFE są inwestowane w różnego rodzaju instrumenty finansowe -  akcje, obligacje i inne papiery wartościowe. Środki te mogą zatem trafić na obligacje skarbu państwa, akcje Polskich Spółek - a to bez wątpienia wpływa korzystnie na naszą sytuację gospodarczą. Nie trzeba chyba wyjaśniać, że dobra sytuacja gospodarcza kraju wpływa na zarobki, pozytywnie oddziałuje na możliwości rodzimych przedsiębiorstw. Może II filar (czyli OFE) nie uzdrowi całej gospodarki, ale zawsze to jakiś plus. 

DYWERSYFIKACJA
- czyli zróżnicowanie, lepiej bowiem trzymać pieniądze w 2 różnych miejscach, niż tylko w jednym. Jeżeli ZUS ma kłopoty, OFE podtrzymuje szanse na wyrównanie strat i odwrotnie.

INWESTYCJA
- inwestowanie pieniędzy na giełdzie, to nie jest hazard, gra ani zabawa. Przynajmniej nie dla OFE. Jest to umiejętne zarządzanie środkami finansowymi przez wykwalifikowanych specjalistów. Zatem nie jest prawdą, że inwestowanie w giełdę to tylko ryzyko (choć trzeba się z tym liczyć), ale przede wszystkim szansa na zyski.

NIEZALEŻNOŚĆ
- Otwarte Fundusze Emerytalne są częścią ofert niezależnych, prywatnych firm - Towarzystw Ubezpieczeniowych, banków. Zatem przedsiębiorstwa te mają wyjątkowy interes w tym, aby zapewnić swoim klientom odpowiednie zyski, inwestować w sposób stosunkowo bezpieczny, a jednocześnie przynoszący pożądane efekty. 



Jak wspomniałam, został już niecały miesiąc na podjęcie decyzji. Ponownie będzie można taką decyzje podjąć jeszcze za 2 lata, bo w 2016 r., ale to nie znaczy, że 2 lata nie wpływają na wartość środków zgromadzonych na rachunkach emerytalnych. Dlatego zachęcam do podejmowania świadomych i przemyślanych decyzji.