poniedziałek, 30 czerwca 2014

Wiedzą o nas wszystko, czyli co to jest BIK i BIG...



Postanowiłam krótko opisać ten temat, gdyż często spotykam się z błędnym przekonaniem, że posiadanie historii w BIK nie pozwala na uzyskanie kredytu, a także z myleniem BIK z BIG. Wyjaśnię pokrótce, na czym polegają zasadnicze różnice i jak sobie z tym tematem poradzić. 



BIK
Biuro Informacji Kredytowej jest instytucją, która udziela bankom a także SKOK-om wszelkich informacji na temat naszych aktualnych i wcześniejszych zobowiązań, rejestruje terminowe i nieterminowe płatności. Dzięki tym informacjom bank, który ma nam udzielić kredytu wie, czy jesteśmy wiarygodnymi kredytobiorcami. 

Co dokładnie znajduje się w BIK- u 

Do BIK-u trafiamy już w momencie złożenia wniosku o kredyt. Nawet, jeżeli bank nie udzieli nam kredytu lub po prostu zrezygnujemy z niego na etapie wnioskowania o kredyt, nasze dane zostają w BIK-u. Jest tam nie tylko sama informacja o wniosku, ale także o kwocie i o banku, w którym zabiegaliśmy o kredyt czy pożyczkę. 

W przypadku uzyskania środków, o które wnioskowaliśmy, informacja na nasz temat jest rzecz jasna znacznie szersza – pozostają dane o wszystkich płatnościach – ile rat było zapłaconych w terminie, ile rat zostało zapłaconych po 30 dniach, ile po 60 dniach…

Nie jest jednak prawdą, że same informacje o nas, które znajdują się w bazie BIK przekreślają nasze szanse na kredyt. Można wręcz powiedzieć, że jest odwrotnie. Kiedy staramy się o kredyt, większy czy mniejszy, a nie mamy żadnej historii kredytowej,  bank nie wie, czy jesteśmy wiarygodni. Nie wystarczy bowiem sam fakt, że mamy stałe i dostatecznie wysokie dochody. Ktoś może dużo zarabiać, ale zawsze za późno płaci rachunki, dużo więcej wydaje, niż go na to stać. Jeżeli natomiast mieliśmy wcześniej jakieś nawet niewielkie zobowiązania, np. kredyt ratalny za zakup sprzętu RTV i oczywiście spłacaliśmy te raty terminowo, jesteśmy znacznie bardziej wiarygodni dla banku, niż osoby z większymi dochodami a bez żadnej historii kredytowej. 

Na podstawie danych i informacji, które wyżej pisałam obliczana jest punktacja, która obniża się przy każdym opóźnieniu, a nawet zapytaniu o kredyt (17 pkt za każde zapytanie), ale za to podnosi się przy terminowo spłacanych, nawet niewielkich kredytach lub pożyczkach. Dlatego warto dbać o takie szczegóły, jak termin płatności raty za telewizor, gdyż może to mieć pozytywny (lub negatywny) wpływ na to, czy kiedyś dostaniemy np. kredyt na mieszkanie.

BIG 

Z BIG – iem już nie jest tak wesoło. Biuro Informacji Gospodarczej SA prowadzi informację na temat nieterminowych płatności i zadłużenia. Nie należy się obawiać, że bank wpisze nas do BIG, jak raz o kilka dni spóźnimy się z ratą kredytu, ale w istocie, kiedy zagraża nam taki wpis, radziłabym zrobić wszystko, żeby się tam nie znaleźć. 

Jakie warunki muszą zostać spełnione?

Przede wszystkim, zobowiązanie musi być na kwotę minimum 200 zł, wymagalne od co najmniej 60 dni. Ponadto, wierzyciel musi nas wezwać do zapłaty listem poleconym i od tego wezwania musi upłynąć co najmniej miesiąc. Jeżeli pomimo tego dłużnik nie uiści należnego zobowiązania, może zostać wpisany do rejestru.

Jakie są konsekwencje? 

O ile negatywne informacje w BIK-u mogą zostać swobodnie ocenione przez bank w oparciu o dochody, o inne wcześniejsze lub późniejsze płatności, to w sytuacji kiedy jesteśmy wpisani do BIG, należy spłacić w całości zadłużenie, przez które zostaliśmy tam wpisani, a także wysłać do BIG wniosek o wykreślenie z rejestru. W przeciwnym razie nie dostaniemy ani kredytu, ani leasingu, jesteśmy niewiarygodni ani dla banków, ani dla kontrahentów, jeżeli ktoś prowadzi działalność gospodarczą.

Dlatego, jeżeli otrzymujemy takie wezwanie do zapłaty, w którym widnieje ostrzeżenie o możliwości wpisania do BIG, należy poczynić wszelkie starania, żeby się tam nie znaleźć.

Podane wyżej informacje, dotyczą głównie osób fizycznych. Przedsiębiorców obowiązują nieco inne zasady i terminy, których nie będę opisywać, gdyż blog zawiera tematy głównie dla konsumentów.

Źródło: