czwartek, 8 maja 2014

Uwaga na fałszywe wezwania do zapłaty!



W ostatnim czasie zalewa nas fala fałszywych wezwań do zapłaty, które są jedynie próbą wyłudzenia pieniędzy od oszustów. Żerujący na niewiedzy „przeciętnego Kowalskiego” przestępcy, bo tylko tak można ich nazwać, podszywają się pod zaufane instytucje, banki bądź nieistniejące często firmy i rejestry.


Wezwania kierowane są bezpośrednio do konsumenta, na jego adres. Zdarza się, że nie zgadzają się pozostałe dane tej osoby, np. pesel, nr dowodu. Jednak w wielu przypadkach okazuje się, że wszystkie dane podane w wezwaniu są całkowicie zgodne z naszymi.
Niejednokrotnie może okazać się, że dostaniemy wezwanie opatrzone urzędową pieczęcią, bądź podpisem pracownika banku. Warto wówczas skontaktować się z instytucją, która ponagla nas do zapłaty. Oszuści bardzo upodobali sobie wezwania do zapłaty zaległego abonamentu RTV. Jak podaje KRRiT: „Fałszerze posługują się nazwą Agencja Komornicza w Warszawie ul. J.P. Woronicza 89 Oddział Przy Sądzie Okręgowym w Częstochowie. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji informuje, że podmiot o powyższej nazwie nie jest upoważniony do występowania w jej imieniu.” Oprócz takich wezwań, może się okazać, że zostaniemy wezwani do zapłaty za kredyt, którego nigdy nie braliśmy. W takiej sytuacji najlepiej jest skontaktować się z bankiem, który być może wyjaśni w jakiś sposób tę sprawę. Ważne jest, aby w przypadku przyznania przez bank lub inna instytucję, że jest to błąd i bezprawnie wysłano do nas wezwanie do zapłaty, zażądać pisemnego potwierdzenia tego faktu. Niestety banki często nie uznają takich zgłoszeń, w takiej sytuacji, niezwłocznie udajemy się na policję.

Skąd oni mają moje dane?

W obecnych czasach panuje istny raj dla złodziei tożsamości. W pierwszej kolejności, sprawdzamy, jakie dane zamieszczamy na portalach społecznościowych. Jest to bowiem najprostszy i najszybszy sposób na to, aby podszyć się za nas i naciągnąć na „parę złotych”. Kolejna sprawa, to oświadczenia, które podpisujemy podczas zawierania różnorakich umów. Niewielu z nas zwraca uwagę na to, że podpisując umowę o świadczenie usług telekomunikacyjnych, o dostawę prądu, bądź jakąkolwiek inną, drobniuteńkim druczkiem wypisanych jest kilka oświadczeń. W jednym z nich wyrażamy zgodę na udostępnianie naszych danych osobowych w celach marketingowych , w celach sprzedaży itp. samodzielnie i we współpracy z innymi podmiotami. Mało kto wie, że to oznacza, iż zgadzamy się na handel naszymi danymi personalnymi pomiędzy różnymi podmiotami. Takie oświadczenia znajdują się także przy rejestracji na różnych stronach internetowych, portalach.
Niestety, kiedy nasze dane raz wejdą w obieg, w zasadzie nie ma możliwości, aby to zatrzymać. Z tego powodu, może się okazać, że dostaną się one w niepowołane ręce. Pamiętajmy zatem, żeby dokładnie czytać, co i gdzie podpisujemy, Nie dajcie sobie też wmówić, że nie możecie podpisać umowy bez udzielenia zgody na udostępnianie danych osobowych innym podmiotom, ponieważ jest to bezprawne wyłudzanie takiej zgody.

Przed praktykami, które opisałam wyżej, ostrzegają Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów a nawet CEiDG. Za każdym razem, kiedy wezwanie do zapłaty wydaje Wam się podejrzane, skontaktujcie się z jego nadawcą. Nigdy nie zaszkodzi zabrać ze sobą dokument i skonsultować jego treść z prawnikiem, który podpowie, jakie kroki podjąć w danej sytuacji. Niewielkie nasze niedopatrzenie wykorzystują bardzo sprytni i pozbawieni skrupułów oszuści, którzy bardzo chętnie wyciągną korzyści z naszej niewiedzy i braku doświadczenia.